piątek, 18 maja 2012

1 Rozdział - " Za jakie grzechy ? ".

Wstałąm z łóżka, i powędrowałąm do łazienki, oczywiście babcia już nie spałą i zrobiła mi kanapki. Gdy wyszłam z łązienki ubrałam się w TO. ZJadłąm śniadanie i ogldałam ją do trzynastej trzydzieści.
- Larysa, obiad już jest ! -krzyknęła do mnie babcia
- Dobrze !- wstałam i poszłąm do kuchni.
- Babciu, szybciej nakladaj ten obiad ! - zawolalm  .
- Ale wnusiu ja sie nigdzie nie spiesze ! - odpowiedziala babcia .
- Ale ja tak, za godzine zaczyna sie mecz, a ja jeszcze obiadu nie zjadlam - odpowiedzialam kaprysnie babci, .
- No wlasnie godzina,po co sie tak spieszysz,za pietnascie wyjdziesz i bedzie, dobrze - powiedziala babcia dajac jej obiad .
- Taak, ale ja jeszcze musze isc bo popcorn shaka, na pewno beda kilometrowe, kolejki - denerwowalam sie .
- Dla kogo tam idziedz, mam nadzieje, ze dla Karola, to twoj kuzyn ! - popatrzyla sie na mnie.
- yyyy, eee, noooo, ja ide dla, Fabiana - niesmiale popatrzalam sie na babcie .
- Oj Larysa, Oj Larysa - zasmiala sie babcia .
- no coo ??? - rowniez sie zasmialam
- Juz nic, wnusiu jedz ! - powiedziala babcia wchodzac do kuchni .
Po 20 minutach, postanowilam już wychodzic.Wzielam torebke na ramie i chwycila kalmke .
- babciu wychodze juz ! - zawolala babcie
- dobrze ! baw sie dobrze ! paa ! - odpowiedziala babcia mi
Gdy prosto szlam do budki z jedzeniem . Spotkalam, dawna kolezanke, bardzo sie stesknilam, wiec gadałyśmy ze soba ze 20 minut . Potem spojrzalam na zegarek, zdenerwowana, ustawila sie w kolejce, gdzie stala kolejne 20 minut. Gdy usiadla w lawce, zajela obok siebie odrazu 4 wolne miejsca. Niedlugo zaczynal sie mecz, a dziewczyn jeszcze nie bylo, spojrzalam sie na zegarek od iphona, od razu potem spojrzalam sie w prawo.
Zobaczylam swoje przyjaciolki kamile, Karoline, Samante, i Zosie od razu wstalam, przytulilam sie .
- Gdzie w tak dlugo bylyscie ? - spytalam się zniecierpliwiona
- Wiesz jaka byla kolejka przy budce ? - odpowiedziala, dyszac Samanta
Zasmiałam się..
- A co Samm tak, dysze ? - popatrzalam sie na Karoline
- Przed tym jak przyszlysmy Sebastian caly czas ja gonil.Dziewczyny wybuchly smiechem.
- Bardzo smieszne, zamiast dac cos do picia przyjaciolce to sie smiejecie, mam odwalic focha ? - Sammi, powaznie sie popatrzyla .
- Nieee ! - równo dziewczyny odpowiedzialy .
Samanta wstala, klaszczac, za razem machajac, Krzywo sie na nia popatrzyłyśmy, ale spojrzałyśmy na boisko i zobaczyliśmy wchodzacych chlopakow na boisko . Bez wahania zaczela mmachac do Fabiana. Ten nie zwracajac, na mnie, uwagi rozgladal sie . Kamila, odwrocila sie do mojego ucha :
- Czemu nie macha do ciebie ? A wogóle gdzie jest Diana ? - szepnela mi do jej ucha
- Mam dosc tego no, ale moze ktos go wolal ? - odpowiedzialam Kamilii .
- Moozee -  odpowiedziala ..
 PO 45- minutach odbyła się przerwa
- Zosia, przestan mam bardzo dobrze poukladane te papiery biada jak mi je zwalicie - ostrzegalam je , po chwili wstalam, Znieruchomialam, spadly mi papiery, po czym szybko je wzielam byle jak zlozylam na siebie włożyłam torebkę  ,i wybieglam, ze lza w oku . Dziewczyny jednoczesnie wstaly i w kierunku Fabiana puknely w glowe sie . Dobiegly do mnie, w tej chwili, której chciałam przechodzić przez ulicę.
- Stój !!! - krzyknely jednoczesnie
- Po co mam stac ? - Wyrwalam im sie i polecialam wstrone drzwwi, po czym je otworzylam i polecialam, do mieszkania. Otworzylam klamke, z hukiem po czym je zamknelam, po tem polecialam prostu do pokoju z placzem .

Prespektywa Samanty ~`~

Mialam numer jej babci, wiec zadzwonila .
- dzień, Dobry, tu Samanta, czy mogla pani rzuczic klucz, widziala pani co sie stalo z Larysa, to przez tego Fabiana, .
- Oczywiscie, juz rzucam - odpowiedziala  mi jej babcia
Zadzwonily do domu, otworzyla babcia Larysy :
- Wejdzcie, wiecie gdzie jej pokoj ! - powiedziala babcia
_ Dziekujemy, tak wiemy ! - odpowiedziala Karolina
Od razu poszlyśmy prosto do pokoju jej .
- Larysa - podbieglam  do niej i ją mocno przytulilam
- A ja go kocham, kocham tego idiote, a on wogóle mnie nie zauwaza , mam dosyc !
- Masz racje, zapomnij o nim - tulilam sie do niej Samanta
-Po chwili, lecial klucz i  dostałam nim w głowę w glowe, :
- Allllaaaa
Dziewczyny wybuchly smiechem, :
- Dobra dziewczyny, trzeba tez byc troche powaznym - powiedziala Kamila
POtem gadałyśmy sobie o całej sprawie.

________________

Nie pdooba mi sie rozdział nie wiem czemu ; o

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz